Portfolio – MUST HAVE!

Blondynka czy graficzka? Czyli o tym jak Cię widzą …

W październiku odbyło się #28 spotkanie „Szpilek w biznesie”. Tematyka była męsko-damska, czyli o męskim podejściu do biznesu i co z tego mogą czerpać kobiety. Prelegent: Małgosia Nowicka, Businesswoman, właścicielka Relacje by Nowicka&Co

Spotkanie tematycznie inspirujące i motywujące, ale…

Na co miesięcznych spotkaniach Szpilek w biznesie (a byłam pierwszy raz), odbywa się obecnie mocno popularny – networking. Bez tego chyba już ani rusz. Słaba jestem w te klocki, ewidentnie muszę się podszkolić. Ale lekcja pierwsza się odbyła, bo każda z uczestniczek dostała 1 min. na autoprezentację oraz rozdanie swoich wizytówek zainteresowanym. Tak, stresujące wystąpienie (trochę jak w szkole), wstajesz ze swojej ławki i mówisz, gdy wszyscy się na Ciebie patrzą. Drżący głos, ok przebrnęłam. Uffff… Ale nie o tym ma być ten wpis dzisiejszy.

Było nas tam chyba ze 30 fajnych kobiet, w tym kilka fotografek. Jak wszystkie pozostałe kobiety, one też w autoprezentacji opowiadały o swojej pracy, czyli jak piękne zdjęcia robią, jaka tematyka, plener, studio itp… i tu uderzyło mnie spostrzeżenie Alicji Rudnickiej (właścicielki Szpilek w biznesie):

–  Dziewczyny, dlaczego nie macie ze sobą portfolio?

Oł maj gat! :) I tu zapaliła mi się wielka żarówka nad głowa. Gdzie jest moje portfolio? Hmmm… w domu :(

Miałam ze sobą jak wszystkie … wizytowki. Zawsze słyszę, że w kreowaniu wizerunku firmy najważniejsze jest logo i wizytówka, a resztę się kiedyś i jakoś dopasuje. Logo jest baaaaardzo ważne i tu nie dyskutuję. Logo od początku, w działaności firmy powinnno być bez dwóch zdań i pracować na swoją rozpoznawalność razem z cała resztą działań marketingowych.

Wizytówka – ważna, ale z nią bywa różnie. A portfolio? Mnie dotyczy to w równym stopniu co fotografek. Must have!!! 

Kiedy mamy spotkanie z potencjalnym Klientem lub bezpośrednio poznajemy kogoś i wręczamy mu wizytówkę, rozmawiamy,  i tu często już łapiemy, czy jest nić porozumienia, czy zaciekawiliśmy rozmówcę itd. A po takim spotkaniu networkingowym mamy w swojej torebce ponad 30 nowych wizytówek, które niestety są do siebie dość podobne (moja też, ale to zmienię :) czyli zawsze dane kontaktowe, logo (jeśli jest) i kolorki, a wszystko w standardzie 90/50 mm. No i co dalej zrobić z górą otrzymanych wizytówek? Widziałam, że niektóre dziewczyny miały swój system np. podczas prezentacji robiły sobie notatki w kalendarzach lub bezpośrednio na wizytówkach. Nie wiem co napisały, może coś w stylu „grafik, blondynka”) Hmmm… słabo jeśli tak zostałam zapamiętana :( Słyszałam też o przypadku, robienia zdjęć wizytówkom i trzymania ich w smartfonie. Ciekawe jak często tam ktoś zagląda i jak skojarzyć daną osobę z wizytówką?

Wracam znowu do myśli: „portfolio???”. W moim przypadku to prezentacja moich prac, tak jak w przypadku fotografa, architekta, a co z innymi branżami? Jeśli jesteś producentem, sprzedawcą konkretnych produktów to jest prosty sposób, aby pokazać podczas takiej autoprezentacji – Katalog reklamowy! Jesteś autorem książek? Pewnie nie wystawisz tam swojego stoiska z książkam, ale weź ze sobą 1 książkę i puść ją w obieg, niech inni zobaczą. Jeśli szyjesz sukienki, to przyjdź na takie spotkanie w jednej ze swoich kreacji i powiedz o tym. Obrazy, obrazy, obrazy… wszyscy jesteśmy wzrokowcami to obraz zapamiętujemy najlepiej.

Tak czy siak, spotkanie było naprawdę bardzo ciekawe, Małgosia Nowicka świetnie opisała biznes z poziomu faceta, znalazłam już u siebie sporo błędów, czyli muszę popracować i w spódnicy być czasem facetem. Dziewczyny fantastyczne i na dodatek spotkanie odbyło się w fajnym miejscu BusinessLink.

Przez całe spotkanie tkwiła mi w głowie ta myśl „gdzie do cholery jest moje portfolio”. Tak, tak … jest na stronie internetowej, a strona www jest podana w danych kontaktowych na mojej wizytówce. Co z tego? Przecież w trakcie tej sesji networkingowej nikt nie wyciągnął smartfona i nie sprawdzał czy ta graficzka to wogóle ma jakieś pojęcie o swojej pracy i czy wogóle kiedykolwiek coś  zaprojektowała.

Enyłej … po spotkaniu na moja listę zadań trafiła pozycja „nowe piękne portfolio drukowane”. Owszem w domu znalazłam swoje portfolio, ale okazało się, że jest z przed (o zgrozo) 4 lat :( więc nieaktualne i jak to bywa w tej branży, projekty już nie modne :( Czyli nie ma się czym chwalić. Na stronie www od czasu do czasu robię przegląd i selekcjonuję projekty, żeby nie było nudno. No bo ileż może „wisieć” w portfolio layout prezentacji produktów Bosch’a z przed 5 lat tylko po to, żeby pokazać że coś, kiedyś …. projektowałam dla Bosch’a.

Do myślenia dał mi jeszcze jeden fakt, otóż po spotkaniu odezwała sie do mnie Paulina na FB i zapytała mnie dlaczego nie mam firmowego fanpejdża (już jest tutaj) oraz link do mojej www, po czym (gdy zapewne przejrzała moje projekty) napisała:

„A to Ty jesteś od 366inspiracji.com? Dostałam od was. Chyba na Vistuli? 28.08 jest na moim biurku…
Jestem fanką książek Michała Zawadki, mój syn zarządza marzeniami…”

No i co? Wizytówka i przedstawienie się to za mało :(

Upłynęło kilka dni … no może 2 tygodnie zanim się ogarnęłam z ważniejszymi sprawami i portfolio zostało zaprojektowane oraz zamówione.

Kombinowałam w jakiej formie przygotować portfolio, żeby posłużyło mi na wiele takich spotkać i wyszło, że:

–  musi być trwałe (wszelkie folderki, ulotki odpadają),
–  estetyka w 100% istotna
–  poręczne, czyli plakaty A3 – out, a formacik torebkowy czyli A5 jest mało elegancki
–  ma być krótko i na temat, żeby nie zanudzać, więc znowu zrobiłam selekcję swoich prac i w portfolio jest ich tylko 16.

Efekt?
Zamówiłam książkę firmy SAAL w formacie 21/19 cm (poziom) na papierze połyskującym o gramaturze 600, więc to już konkret!

Fotoksiążka XG (ekstra gruba) oczywiście w twardej oprawie. [Link do sklepu tutaj]
Wyszło pięknie ….

Portfolio wygląda elegancko, jest wydrukowane na grubym i sztywnym papierze, a jakość wykonania książki jest naprawdę świetna.

p1 p2 p3

Dalszy plan jest taki, że przy kolejnych spotkaniach networkingowych planuje zawsze mieć to portfolio ze sobą i puszczać je w obieg, żeby zainteresowani od razu mogli zerknąć na moje projekty i na przyszłość kojarzyć mnie z moją pracą :)

FacebookLinkedIn